Twitter   facebook   You Tube

Miały być pieniądze, będą kredyty dla rolników

Rolnicy dalej nie mają unijnych dopłat, choć jest już połowa lutego. Winne są czystki kadrowe prowadzone przez rząd w agencjach. PiS odpowiada rolnikom: jak nie dostaliście jeszcze dopłat weźcie sobie kredyt. 

 

 

Prawo i Sprawiedliwość zaczęło swoje rządy w ministerstwie rolnictwa  od czystek kadrowych. Najpierw szybko został wymieniony szef Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa oraz jego zastępcy i dyrektorzy regionalni. Do największych zwolnień doszło 4 lutego kiedy pracę straciło ponad 300 kierowników biur powiatowych.

Agencja Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa jest odpowiedzialna za wypłatę dopłat dla rolników uprawiających ziemię. Odkąd Polska weszła do Unii Europejskiej, polscy rolnicy dostają dopłaty do każdego uprawianego hektara. O pieniądze ubiega się 1,35 miliona osób.

W 2015 roku wysokość dopłaty wynosiła blisko tysiąc złotych za hektar. Suma jaką ma wypłacić agencja to blisko 14,5 miliarda złotych!

Do tej pory ARiMR wypłacała wszystkie pieniądze do końca marca, a niektórzy rolnicy mieli je już na przełomie listopada i grudnia. W tym roku tak nie będzie. Nowy szef ARiMR pan Daniel Obajtek zapowiedział, że dopłaty będą wypłacane w trzech ratach, a ostatnia ma być na przełomie maja i czerwca.

- Konieczne jest przyspieszenie w wypłacaniu dopłat bezpośrednich dla rolników.  Niech Agencja zajmie się  sprawami rolników, a nie roszadami personalnymi - powiedział poseł PSL, Mirosław Maliszewski

Rolnik Andrzej Grzywacz z województwa zachodniopomorskiego dodaje - Zamieszanie wokół Agencji nie służy rolnikom. Dlaczego PiS  wymienia wszystkich kierowników?  Powinien zwolnić tych, którzy się nie sprawdzili - mówi i dodaje – U nas w powiecie rolnicy wyszli z inicjatywą zbierania podpisów, by przywrócić odwołanego kierownika, bo takich ludzi, przychylnych rolnikowi potrzeba jak najwięcej.

Bark terminowych wypłat może spowodować, że rolnicy nie będą mieli na ratę kredytów które już zaciągnęli. Banki mogą chcieć zabrać im maszyny lub ziemie, w zależności co jest ich poręczeniem.

Z czego więc rolnicy mają się utrzymać? Wiceminister rolnictwa Jacek Bogucki zaproponował rolnikom, którzy nie będę mieli pieniędzy na zakup potrzebnych sprzętów i pasz …wzięcie kredytów gotówkowych. - Chcemy, aby przed ruszeniem w pole rolnicy mogli kupić nawozy, paliwo, środki ochrony roślin, nasiona. W tym celu uruchamiamy taki kredyt obrotowy na poczet dopłat, które trafią do rolników trochę później - mówił na antenie radiowej Jedynki Bogucki.

Co na to sami rolnicy? - Słyszałem propozycję PiS, żeby brali kredyty. To  nie jest dobre rozwiązanie. Dopłaty należą się rolnikom i powinny być na czas wypłacane, bez względu na to co dzieje się w polityce - mówi Tadeusz Jakubowski rolnik z województwa dolnośląskiego.

- Propozycja, by rolnicy zaciągali kredyty nie jest dobra, bo każdy kredyt obciążony jest marżą 0.25% której koszt musi wziąć na siebie rolnik - dodaje poseł Maliszewski.

A jeszcze przed wyborami premier Beata Szydło zapowiadała walkę o wyrównanie dopłat dla rolników na poziomie rolników z Unii. Teraz widać, że jej rząd nie potrafi nawet wypłacić tego co powinien. 30 czerwca 2016 to data graniczna wypłacania pieniędzy określona w ustawie.

www.psl.org.pl

Ta strona wykorzystuje pliki cookies i inne podobne technologie. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień Twojej przeglądarki oznacza, że będą one umieszczane w pamięci Twojego urządzenia. Zobacz szczegółowe informacje jak zarządzać plikami cookies przy użyciu swojej przeglądarki internetowej. Polityka plików cookies.

pliki cookies z tej strony.