Twitter   facebook   You Tube
Uwaga
  • Folder doesn't exist or doesn't contain any images

Polska na tle Europy: debata na temat efektywności wydatkowania środków w ramach Wspólnej Polityki Rolnej

DSC01113

22 lutego 2019 roku odbyła się debata na temat efektywności wydatkowania środków w ramach Wspólnej Polityki Rolnej, w której miałem możliwośc uczestniczyć. 

Czytaj dalej

Słowo o protestach

zsrpRolnicze protesty są stałym elementem życia publicznego. Ta branża ma stałe lub cykliczne problemy zarówno w krajach biednych (np. Indie), jak i dobrze rozwiniętych (np.Francja). Widok palonych opon na ulicach często im towarzyszy. Takie problemy dotykają od jakiegoś czasu polskie sadownictwo. Ich główną przyczyną w perspektywie kilku ostatnich lat jest bez wątpienia brak handlu z Rosją. Bądźmy pewni, że gdyby nie rosyjskie embargo, nawet w sezonie tak ogromnego urodzaju nie byłoby tak niskich cen za nasze jabłka.

Przypomina mi się bardzo mocno w pamięci sytuacja z jesieni 2014 roku, kiedy po kilkunastu tygodniach politycznej „wojenki z Rosją" rynek się załamał i ceny mocno spadły. Powstało wówczas pod siedzibą Premiera tzw. „Zielone miasteczko", w którym protestowało kilkadziesiąt osób. Wiele osób pytało nas wówczas (Związek) dlaczego nas tam nie ma. Ta dyskusja przeniosła się też na posiedzenie Zarządu naszej organizacji. Wyraziłem wówczas zdanie, że naszą rolą - związku branżowego jest sformułowanie realnych postulatów, zrobienie własnej akcji protestacyjnej. Tak też się stało. Jednocześnie powiedziałem, że jeśli ktoś ma wolę i intencję przyłączenia się do „zielonego miasteczka" niech w nim weźmie udział. Choćby w formule solidaryzowania się z innymi, którym dzieje się krzywda. Ja natomiast zajmę się wdrażaniem w życie naszych, sformułowanych w toku dyskusji postulatów. W tym czasie odbyłem kilka wyjazdów do Brukseli, różnych części świata (w tym do Rosji, Chin i na Białoruś) po to, żeby załatwiać nasze sprawy. Efektem naszych związkowych (także innych organizacji) działań było załatwienie możliwości wycofania kilkuset tysięcy ton jabłek i innych owoców z rynku za rekompensatami idącymi w miliony Euro, otwarcie rynków zbytu dla polskich jabłek w kilku krajach świata, wzmocnienie działań promocyjnych, pomoc dla poszkodowanych, utrzymanie warunków i zasad zatrudniania cudzoziemców i....wielu innych. Teraz, po kilku latach mogę też powiedzieć, że efektem tych wyjazdów było też „ciche przyzwolenie" na eksport owoców przez Białoruś.

Z tego, co pamiętam, do „zielonego miasteczka" nie przystąpił wówczas żaden z sadowników, w tym żaden z gorących orędowników tego pomysłu.

Latem tego roku, w tragicznej już wówczas sytuacji na rynku owoców i spodziewając się jeszcze jej pogorszenia znów zorganizowaliśmy protest. I znów z aktualnymi i realnymi postulatami. Dla przypomnienia oto one:

  • skuteczne przeciwdziałanie domniemanej zmowie zakładów przetwórczych,
  • uruchomienie rekompensat dla gospodarstw, które straciły dochody wskutek niskich cen do hektara,
  • uruchomienie limitu 500 tys. ton jabłek na wycofanie do celów bioenergetycznych,
  • wdrożenie skutecznych wieloletnich umów kontraktacyjnych,
  • podjęcie działań celem przywrócenia handlu z Federacją Rosyjską,
  • uruchomienie systemu rekompensat do karczowania starych sadów i plantacji,
  • ułatwienia w zatrudnianiu cudzoziemców do prac w gospodarstwach.

I znów do Warszawy przyjechało kilka tysięcy osób. I znów były różne głosy, a to że to niepotrzebne, a to że może zbyt mało ostre, a to zbyt delikatne. Po tym proteście wznowione zostały rozmowy o naszych pomysłach i postulatach. Pojawiła się interwencja Eskimosa, powstał zespół ds. wdrożenia umów kontraktacyjnych, prowadzimy kampanie promujące za granicą polskie jabłka (kampania w Egipcie to eksport „tylko" 30 tys. ton jabłek w lutym i dziś największy nasz zewnętrzny rynek zbytu), jesteśmy obecni z naszą ofertą na największych targach owocowych na świecie. Walczymy o uproszczenie zasad zatrudniania cudzoziemców, zmniejszenie opłat za pobór wody, wdrożenie systemu karczowania starych nieefektywnych, psujących rynek sadów i o wiele innych naszych spraw.

Podobnie jak w 2014 roku, tak i teraz pojawiają się głosy, że trzeba działać inaczej, bardziej zdecydowanie, wyjść na ulice, palić, wysypywać, blokować.

Ja, podobnie jak w feralnym 2014 roku, uważam, że drogi do celu mogą być rożne. Mimo mojej negatywnej oceny obecnego Ministra Rolnictwa i błędów, choćby „akcji Eskimos", mimo częstego nas lekceważenia, odciągania w czasie wcześniej umówionych spotkań, obrażania i szkalowania, dialog z resortem prowadzić trzeba. Za kilka dni będę po raz kolejny miał okazję pokazać światu i Europie nasze problemy i prosić o pomoc, tym razem w Brukseli. To jest moja rola i rola branżowego Związku. Jednocześnie nikomu nie zabraniam i nie zniechęcam do uczestnictwa w protestach prowadzonych przez inne organizacje. Miejsc i form do wykazania swojej aktywności jest dużo. Ważne jest, aby cel był wspólny- poprawa sytuacji.

Jedno, co mnie w tym wszystkim smuci, to zdarzające się przeciwstawianie się jednej organizacji przeciwko drugiej, rolnika przeciwko rolnikowi, działacza przeciwko działaczowi. To do niczego dobrego nie prowadzi. Wróg nie jest wśród nas.

I chciałbym też uniknąć sytuacji, że Ci, którzy najbardziej dziś popierają bardziej spektakularne akcje niż te, które prowadzi dziś Związek Sadowników RP najczęściej siedzą w domu przyglądają się i tylko szyderczo recenzują innych.

Sytuacja jest na tyle tragiczna, że każdy ma możliwość wykazać się swoją aktywnością. Dlatego niech nikogo nie dziwi, że jedni jeżdżą na „pokojowe" spotkania do takiego, czy innego ministerstwa, a innych niech nie dziwią palone opony i wysypywane jabłka. Drogi do celu mogą być bowiem różne, a najlepiej jak są zbieżne.

Mirosław Maliszewski

Prezes Związku Sadowników RP

Polsko-polska konkurencja niszczy wszystkich - sadowników i eksporterów

Chynw MMJest pierwsza połowa marca i ceny nie wzrastają. Niestety realizuje się scenariusz, który latem przewidywaliśmy. Wysokie zbiory w naszym kraju i w całej Europie - w tym szczególnie wschodniej - zmniejszyły nasze szanse eksportowe - mówi w rozmowie z serwisem www.sadyogrody.pl Mirosław Maliszewski, prezes Związku Sadowników RP.
Sytuacja w sadownictwie jest wciąż daleka od oczekiwań. Wydawać by się mogło, że szanse na jej poprawę z miesiąca na miesiąc maleją...

Jest pierwsza połowa marca i ceny nie wzrastają. Niestety realizuje się scenariusz, który latem przewidywaliśmy. Wysokie zbiory w naszym kraju i w całej Europie - w tym szczególnie wschodniej- zmniejszyły nasze szanse eksportowe. Wszyscy dookoła mieli wyższe niż w poprzednich sezonach plony i w pierwszej kolejności zagospodarowują to, co urosło w ich własnych sadach. Nie mają potrzeby importować z Polski. Dane za minione miesiące pokazują, że największym kupcem naszych jabłek był odległy Egipt. Sprzedajemy też sporo do Jordanii i Indii. Kiedyś w ogóle tam nie wysyłaliśmy. Eksport do Rosji praktycznie nie istnieje.

Czy można powiedzieć, ze sadownicy w dalszym ciągu płaca wysoka cenę za rosyjskie embargo? Jest to kolejny trudny dla nich rok.

Jesteśmy tymi, którzy płacą najwyższą cenę za polityczny unijno- rosyjsko- ukraiński konflikt. Embargo ma podwójnie zły skutek. Po pierwsze nie możemy nadal sprzedawać bezpośrednio, a po drugie niezmiernie dynamicznie rozwija się produkcja sadownicza w Rosji i krajach z nią współpracujących, a więc zakazem nie objętych - Białorusi, Mołdawii, Serbii i w samej Rosji. Obrazem błędnej polityki w tym zakresie jest to, że Polska w roku ubiegłym zaimportowała z Federacji Rosyjskiej ponad 13 mln ton węgla, a nie sprzedała bezpośrednio tam nawet kilograma jabłek.

Sadownictwo skończyło się w takiej formule jak kiedyś?

Coraz bliższy jestem przekonania, że rynek rosyjski straciliśmy już bezpowrotnie. Może jeszcze byłaby szansa na powrót handlu, ale nic nie wskazuje, że wzajemne relację wrócą do normalności, co jest warunkiem zniesienia zakazu. Uważam więc, że sadownictwo sprzed sierpnia 2014 roku szybko przechodzi do historii.

Co można poradzić sadownikom którzy całe swoje życie zajmują się produkcja jabłek a dzisiaj ledwo wiążą koniec z końcem?

W szybkiej perspektywie (w tym sezonie) będzie niestety źle. Z dnia na dzień nie poprawi się. Może, gdyby zastosowano się do naszego postulatu z letnich protestów i „zdjęto" z rynku 500 tys. ton jabłek z przeznaczeniem na cele energetyczne sytuacja byłaby lepsza. Jednak władza nas nie posłuchała, rynek się załamał i tylko jesienny wczesny mróz i akcja interwencji skupowej nieco zahamowały całkowitą zapaść. Niewątpliwie musimy zmienić naszą ofertę eksportową z uwzględnieniem oczekiwań dalszych i bardziej wymagających rynków. Sukces Egiptu pokazuje, że jednak można sporo sprzedawać na egzotyczne dotąd dla nas rynki.

Czy Widzi Pan jakieś rozwiązanie? Dopłaty do karczowania sadów byłyby wyjściem z sytuacji?

Nasz kolejny postulat, czyli dopłaty do karczowania starych niedochodowych sadów ma na celu ograniczenie podaży jabłek niskiej jakości, które niejako psują ceny. To jednak tylko jeden z elementów strategii. Przede wszystkim musimy zwiększyć naszą ekspansję eksportować, kontynuować akcje promocyjne, udział w targach i „otwieranie" nowych krajów. Tylko eksport może nam pomóc osiągać lepsze ceny. Musi też bezwzględnie poprawić się współpraca podmiotów handlowych, w tym grup, bo dzisiejsza polsko- polska konkurencja niszczy nas wszystkich - sadowników i samych eksporterów.

Dziękuję za rozmowę.
Źródło: http://www.sadyogrody.pl/handel_i_dystrybucja/106/maliszewski_polsko_polska_konkurencja_niszczy_wszystkich_sadownikow_i_eksporterow,17091.html

Życzenia z okazji Dnia Sołtysa

sołtysZ okazji Dnia Sołtysa pragnę złożyć Wszystkim Sołtysom najserdeczniejsze życzenia pomyślności oraz wytrwałości w rozwiązywaniu spraw dotyczących wsi i jej mieszkańców.
 Życzę zdrowia, radości, a także satysfakcji z życia zarówno prywatnego jak i publicznego.
Niech Wasza praca będzie owocna i służy wszystkim przez długie lata.
Mirosław Maliszewski
Poseł na Sejm RP

Ta strona wykorzystuje pliki cookies i inne podobne technologie. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień Twojej przeglądarki oznacza, że będą one umieszczane w pamięci Twojego urządzenia. Zobacz szczegółowe informacje jak zarządzać plikami cookies przy użyciu swojej przeglądarki internetowej. Polityka plików cookies.

pliki cookies z tej strony.